Tri-Travel Guide: Kompletny poradnik treningu w podróży – Logistyka, Sprzęt i Regeneracja

Delegacja czy wyjazd służbowy nie muszą oznaczać przerwy w treningach. Wręcz przeciwnie – zmiana otoczenia może być świetnym bodźcem, pod warunkiem dobrej logistyki. „Tri-Travel" to sztuka równowagi: jak utrzymać formę, gdy Twoje biuro jest w walizce, a kalendarz pęka w szwach. Oto Twój kompletny przewodnik: logistyka, sprzęt i regeneracja w drodze.
Mindset: Utrzymanie vs Budowanie
Pierwsza zasada treningu w podróży: zmień cel. Jeśli nie jesteś na obozie treningowym, a na wyjeździe służbowym, Twoim priorytetem jest „Maintenance" (utrzymanie). Nie próbuj bić rekordów w interwałach na bieżni hotelowej o 23:00. Celem jest utrzymanie ciągłości i stymulacja układu nerwowego, a nie niszcząca objętość.
1. Pływanie: Polowanie na 25 metrów
To najtrudniejszy logistycznie element. Hotelowe baseny często nadają się tylko do moczenia nóg. Jak to obejść?
- Aplikacje i Mapy: Użyj SwimmersGuide lub Google Maps, szukając haseł „pływalnia 25m" lub „aquapark". Unikaj haseł „hotel pool", chyba że wiesz, że ma tor pływacki.
- Zestaw Minimalisty: W bagażu podręcznym zawsze miej: strój, czepek, okularki i pullbuoy (dmuchany zajmuje mniej miejsca). To pozwala zrobić trening techniczny nawet na krótkim obiekcie.
- Opcja „Dryland": Jeśli nie ma basenu, uratują Cię gumy oporowe (cords). 15 minut imitacji pociągnięcia kraulem zaczepione o klamkę drzwi w pokoju utrzyma „czucie wody" w mięśniach najszerszych grzbietu.
2. Rower: Wynajem, Zwift czy Walizka?
Nie musisz tracić treningu rowerowego. Masz trzy opcje:
Hack Siłowniany (Hotel Gym + Zwift)
Większość hoteli ma rowery stacjonarne. Często są to modele bez pomiaru mocy, ale możesz wykonać trening na tętno lub RPE. Jeśli masz pedały z pomiarem mocy (np. Garmin Rally) i klucz, w 2 minuty zamienisz hotelowy rower w stację Zwift (pod warunkiem standardowego gwintu 9/16″). Alternatywnie, uruchom Zwift na tablecie tylko po to, by widzieć trening strukturalny i manualnie dostosuj opór.
Wynajem Premium
Sieci takie jak Rapha Cycling Club (RCC) oferują wysokiej klasy rowery szosowe w wielu metropoliach (Londyn, Berlin, NYC). Alternatywą są platformy typu ListNRide, gdzie wynajmiesz rower od lokalnych kolarzy – często taniej i lepszy sprzęt niż w przeciętnej wypożyczalni.
Latanie z Rowerem
Na wyjazdy powyżej 4-5 dni warto zabrać własny sprzęt. Nowoczesne walizki (np. sztywne kufry od Scicon czy Thule) zapewniają bezpieczeństwo. Sprawdź nasz poradnik o pakowaniu roweru: Jak bezpiecznie spakować rower do samolotu (Post 16084).
3. Bieganie: Zwiedzanie w tempie T2
Bieganie to logistyczny król podróży. Wystarczą buty.
- Bezpieczeństwo (Garmin LiveTrack): W obcym mieście zawsze włączaj LiveTrack i udostępnij link bliskiej osobie. Biegaj w dzień lub w dobrze oświetlonych miejscach.
- Strava Heatmaps: Nie zgaduj trasy. Sprawdź „Global Heatmap" na Stravie, by zobaczyć, gdzie biegają miejscowi. To najpewniejszy sposób na uniknięcie niebezpiecznych dzielnic czy dróg bez chodników.
- Bieżnia Mechaniczna: Nie bój się jej. To idealne narzędzie do precyzyjnych interwałów, gdy pogoda lub okolica nie sprzyjają. Ustaw nachylenie 1%, by zrekompensować brak oporu powietrza.
4. Siła i Mobilność w Hotelowym Pokoju
Brak siłowni to nie wymówka. Zestaw gum „mini-band" waży tyle co nic, a pozwala zrobić morderczy trening pośladków i core. Oto Twój „Hotel Room AMRAP" (As Many Rounds As Possible w 20 minut):
- 15 Przysiadów (Air Squats)
- 10 Pompki (Push-ups) – ręce wąsko na triceps
- 20 Brzuszki typu „Butterfly Sit-ups"
- 15 Odwodzeń nogi z gumą (na każdą stronę)
- 30 sekund Deska (Plank)
5. Regeneracja: Niewidzialny Wróg
Podróż to stres dla organizmu. Klimatyzacja w samolocie, zmiana stref czasowych i kiepskie jedzenie to prosta droga do spadku odporności.
- Nawodnienie w Locie: Powietrze w kabinie jest ekstremalnie suche. Pij szklankę wody na każdą godzinę lotu. Unikaj alkoholu.
- Sen: Zainwestuj w dobrą opaskę na oczy i zatyczki do uszu. W hotelu schłodź pokój do 18-19 stopni Celsjusza przed snem.
- Jedzenie: Hotelowe śniadania to pułapka węglowodanowa. Szukaj omletów, owsianki (bez syropu) i owoców. Na konferencjach unikaj „ciasteczkowych przerw" – miej własne batony proteinowe lub orzechy.
Podsumowanie
Triathlonista w podróży to mistrz logistyki. Nie chodzi o to, by zrobić życiowy trening, ale by wrócić do domu bez zaległości i – co ważniejsze – bez kontuzji czy choroby. Planuj z wyprzedzeniem, pakuj się mądrze i traktuj wyjazd jako okazję do urozmaicenia rutyny.